Wzruszające zwycięstwo Ogiera w Walii

Francuz Sebastien Ogier sięgnął po wzruszające zwycięstwo w zlanym deszczu Rajdzie Wielkiej Brytanii, dedykując swoją niedzielną wygraną ofiarom tragicznych, piątkowych wydarzeń z Paryża.

7492_ogier-win-wales-2015_333_896x504

Trzykrotny mistrz świata w sobotę rano rozważał nawet wycofanie się z ostatniej rundy sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata FIA, ale ostatecznie postanowił kontynuować jazdę. Na mecie o 26 sekund wyprzedził Ulsterczyka Krisa Meeke’a, sięgając po swoją ósmą wygraną w tym roku.

„Ze sportowego punktu widzenia jesteśmy zadowoleni z takiego zakończenia sezonu, ale w ten weekend myślami byłem gdzie indziej. Trudno było jechać dalej po tragedii we Francji. Myślimy o tych wszystkich ludziach. Chcieliśmy tej wygranej jako sygnału dla wszystkich dotkniętych. Chcieliśmy pokazać, że musimy być jeszcze silniejsi przeciwko takim rzeczom” – powiedział Ogier.

Francuz prowadził od startu do mety mimo jazdy w jednych z najtrudniejszych warunków w tym sezonie. Ulewne opady deszczu i silne wiatry utrudniły jazdę wśród lasów północnej i środkowej Walii, ale kierowca Volkswagena Polo R przez cały weekend nie popełnił najmniejszego nawet błędu.

Równie perfekcyjny rajd ma na swoim koncie Meeke, który nie zamierzał ryzykować i za wszelką cenę walczyć z Ogierem. Kierowca DS 3 pojechał rozsądnie, co w połączeniu z siódmym miejscem Madsa Ostberga pozwoliło Citroenowi pokonać Hyundaia w walce o wicemistrzostwo producentów.

Drugie miejsce Meeke’a pomogło Citroenowi zdobyć wicemistrzostwo

Podium uzupełnił Andreas Mikkelsen w kolejnym Polo R, ale trzecie miejsce nie wystarczyło Norwegowi by sięgnąć po wicemistrzostwo w klasyfikacji kierowców. Tytuł ten trafił na konto Jariego-Mattiego Latvali, który w Walii dwukrotnie wycofywał się z rywalizacji podczas dwóch pierwszych etapów. W niedzielę Fin sięgnął jednak po trzy dodatkowe punkty wygrywając ostatni odcinek Power Stage.

Ott Tanak rozbił się w niedzielę rano jadąc na czwartej pozycji. W efekcie wrócił na nią Dani Sordo, który w sobotę stracił czas po wypadnięciu z trasy. Kierowca Hyundaia i20 finiszował 9,2 sekundy przed zespołowym kolegą Haydenem Paddonem.

Startujący Fordem Fiestą RS Elfyn Evans zachwycił lokalnych kibiców mijając linię mety na szóstym miejscu, 8,6 sekundy za Nowozelandczykiem oraz minutę i 20 sekund przed Ostbergiem. Norweg w pewnym momencie jechał nawet na czwartej lokacie, ale stracił ją wpadając do rowu. Kierowca Citroena DS 3 przez cały weekend zmagał się także z wodą i błotem dostającymi się do jego auta przez dziurę w podłodze.

Osłabiony grypą Francuz Stephane Lefebvre w kolejnym DS 3 finiszował na ósmym miejscu, przed Robertem Kubicą i Włochem Lorenzo Bertellim. Polak przez cały weekend utrzymywał tempo ścisłej czołówki, ale stracił czas z powodu przebicia opony i problemów technicznych. Kierowca ekipy RK World Rally Team mimo wszystko sięgnął po kolejne punkty, a także dodatkowe oczko za trzeci czas na kończącym weekend odcinku Power Stage.

W niedzielę na trasę nie wrócił Thierry Neuville, który w sobotę dachował swoim i20 i uszkodził klatkę bezpieczeństwa.

 

Zdjęcia oraz tekst dzięki witrynie www.wrc.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.